poniedziałek, 27 lutego 2017

Groźny wypadek na S-7

W niedzielę, 26 lutego około godziny 20 doszło do groźnego wypadku na trasie S-7 na wysokości Ostojowa. Kierowca Mitsubishi Galant na radomskich numerach, jadąc w stronę Skarżyska prawdopodobnie złapał gumę. Zjechał na pobocze i co najważniejsze wyprowadził rodzinę za barierę energochłonną i przystąpił do wymiany koła. W tym czasie jadący za nim na śląskich numerach Ford uderzył w stojący samochód. Siła była tak duża, że oba samochody przemieściły się przez dwa pasy jezdni i uderzyły w bariery rozgradzające jezdnie.
Na miejscu interweniowała suchedniowska straż oraz jednostka ze Skarżyska, były również trzy radiowozy i pogotowie, które zabrało pasażerkę z Forda - prawdopodobnie połamane ręce. Oba samochody nie nadawały się do dalszej jazdy i zostały zabrane na lawety, a służby porządkowe oczyszczały jezdnię. Przez dłuższy czas ruch był wahadłowy.
Jakby tego było mało, kierowca jadący w stronę Kielc, prawdopodobnie chciał zrobić sobie zdjęcie rozbitych samochodów i przez nieuwagę wpadł w bariery. Na szczęście nic poważnego się nie stało (samochód z pewnością będzie musiał oddać do blacharza i lakiernika), ale widząc tle aut policyjnych szybciutko odjechał. To jest przestroga dla innych kierujących, aby zachowywali więcej uwagi podczas jazdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz