W czwartek tenisiści stołowi Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 rozegrali rewanżowy mecz ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W Grodzisku Mazowieckim pokonali Orlen Bogoria Grodzisk Mazowiecki 3:2, pokazując charakter i ogromne umiejętności. Nasz zespół rozpoczął spotkanie znakomicie, obejmując prowadzenie 2:0. Było blisko sprawienia wielkiej niespodzianki. Niestety, dwie kolejne gry padły łupem gospodarzy, co – przy wyniku pierwszego meczu w Suchedniowie (3:1 dla Bogorii) – dało im awans do półfinału. Kluczowym momentem wydaje się porażka Deni Kożula po pięciosetowej, niezwykle wyrównanej walce. To były detale, które w takich meczach decydują o wszystkim.
Mimo końcowego rozczarowania należy podkreślić, że suchedniowski klub po raz kolejny znalazł się w gronie najlepszych drużyn Europy. To dowód stabilności, jakości i konsekwentnie budowanej marki Orlicza na międzynarodowej arenie.
Orlen Bogoria – Bank Spółdzielczy Orlicz 1924 2:3
Marek Badowski – Satoshi Aida 2:3 (11:9, 3:11, 8:11, 12:10, 4:6)
Jin Takuya – Deni Kożul 1:3 (12:14, 4:11, 11:6, 8:11)
Panagiotis Gionis – Mateusz Zalewski 3:1 (11:9, 6:11, 11:9, 11:9)
Marek Badowski – Deni Kożul 3:2 (9:11, 11:9, 11:9, 5:11, 6:2)
Jin Takuya – Satoshi Aida 0:3 (2:11, 0:11, 0:11 krecz)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz